11 maja 2019

Naturalna lodowa słodycz - Lód Miód


Lody zdecydowanie należą do moich #guiltypleasures, nie wyobrażam sobie bez nich życia, nawet na diecie. Żeby je strawić żołądek też musi spalić nieco kalorii, więc wmawiam sobie, że to prawie dietetyczna przekąska. 😂 Ale gdy mam do czynienia z lodami naturalnymi, z najwyższej jakości składników to i wyrzuty sumienia nieco mniejsze, dlatego te od Lód Miód jem bez wyrzeczeń.


W środę miałam okazję zwiedzić zakład produkcyjny Lód Miód, zobaczyć jak wygląda ich codzienna praca i sama pobawić się z tworzeniem lodów na patyku!


Ewa i Karim Soliman, a także tata Ewy, to naprawdę zgrany zespół, który dostarcza łódzkim łasuchom prawdziwe lodowe perełki. W Łodzi i okolicach znajdziecie już 25 punktów z ich wyrobami i myślę, że będzie ich jeszcze więcej.


Za ich sukcesem stoi nie tylko fantastyczna energia, ale i wiedza! Karim jest technologiem żywności i w branży związanej z lodami działa już od 10 lat! To właśnie spod jego rąk wychodzą takie cudeńka jak lody o smaku gruszki z gorgonzolą, koperku czy kiszonego ogórka! Te ostatnie są naprawdę kontrowersyjne, ale mi smakowały. 😁


Już wcześniej miałam okazję spróbować lodów o smaku różowej czekolady, czyli ruby chocolate - smaku lodów 2019 roku - a w środę mogłam w końcu posmakować tej czekoladowej perełki!
Różowa czekolada to nie jakiś wymysł szalonych naukowców, to oficjalny 4 smak czekolady wytwarzany ze specjalnych ziaren kakaowca. Zarówno czekolada jak i lody o tym smaku mają niesamowity smak! Łączy w sobie coś ze słodyczy czekolady białej i nieco owocowego aromatu, nie do opisania! Koniecznie musicie go spróbować!


W punktach w całej Łodzi oraz kawiarence mieszczącej się przy Piotrkowskiej 114 znajdziecie także bubble waffles, desery i ciasta, genialne sorbety i lody o smaku palonego masła, earl grey, piernika, guawy, czekolady z miętą i wielu, wielu, wielu innych! Znajdziecie tam także lody na patyku, w kolorowych czekoladowych polewach, z posypkami, o różnych kształtach i smakach.


Powiem Wam, że frajda z robienia tych lodów jest tak samo wielka jak z ich jedzenia. 😁 Zanim zaczęliśmy dekorować lody mogliśmy zobaczyć jak świeżutkie porcje wychodzą wprost z maszynki. Ba, mogliśmy ich nawet spróbować, muszę przyznać, że nigdy nie jadłam bardziej kremowych, jedwabistych i delikatnych lodów!


Następnie zaczęliśmy nakładanie do foremek, ja wybrałam oczywiście serduszka, a smaki wymieszałam. Później zaczęła się frajda z kolorowymi czekoladami oraz posypkami. Poszłam w prostotę i kolor, tak lubię najbardziej. Ale każdy naprawdę się postarał, kolorom i kształtom nie było końca - wyszło ślicznie i pysznie! 😍


Takie warsztaty to nie lada gratka dla wszystkich łasuchów, właściciele obiecali, że już wkrótce będziecie na takie zajęcia mogli zabrać także swoje brzdące. A ja wraz z Dominikiem możemy Wam obiecać, że już 13 lipca szykuje się wspaniałe rodzinne wydarzenie, czyli bieg organizowany wraz z Lód Miód i prawdziwa lodowa wyżerka! Serdecznie Was zapraszamy - więcej informacji już wkrótce!

Wydrukuj

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Cooking Monster , Blogger