31 lipca 2018

Warsztaty "Czekolada i wino" - Manufaktura Czekolady i Klub Wino


Kiedy weekend jest udany? Gdy rozpoczynasz go jedząc czekoladę popijając winem. I tak właśnie świętowałam ubiegły piątek w Manufakturze Czekolady, gdzie wraz z innymi blogerkami i dziewczynami z Jemy w Łodzi miałyśmy okazję wziąć udział w warsztatach "Czekolada i wino" organizowanych przez Manufakturę Czekolady i Klub Wino.



Chyba nie muszę Was przekonywać jak niesamowicie było? Ale za to mogę Wam opowiedzieć czego się dowiedziałam, nauczyłam, co robiłam, jadłam i piłam, prawda? 😎


Oprócz ogromnej ilości pysznego jedzenia, za które odpowiadał Damian Marchlewicz, który jest szefem kuchni w restauracji Klub Wino, nie mogło zabraknąć także niesamowitego wina. W Klub Wino możecie wybierać aż spośród 350 dostępnych pozycji! To robi wrażenie! Nie mniejsze wrażenie zrobiły na mnie także przekąski przygotowane przez zwycięzcę Hell's Kitchen, wśród których znalazła się tapenada z oliwek czy pasztet z wątróbek, ale moje serduszko zdecydowanie skradł dżem z boczku, który mogłabym dostawać dożylnie! 💓



Podczas tego słodkiego wieczoru czekały na nas degustacje wina w połączeniu z różnymi rodzajami czekolady. I tak było nam dane spróbować jak wytrawne czy słodkie wina komponują się z czekoladami o 70% czy 100% zawartości kakao, ale także z wariantami z dodatkiem ostrego imbiru, pikantnego chili, soli morskiej, z dodatkiem masła, whisky czy słodu jęczmiennego, i wielu innych niesamowitych kombinacji smakowych. Z ogromną pasją opowiadała o nich managerka Manufaktury, Ola Duliba.


Mogłam także dowiedzieć się jak rośnie drzewko kakaowca, jak owocuje, jak trudno jest je uprawiać, a w końcu także i spróbować uprażonego ziarna kakaowca. Choć było gorzkie jak diabli i to zupełnie nie mój smak, to cieszę się, że miałam taką okazję. 😏




Gwoździem programu było tworzenie własnej wymarzonej tabliczki czekolady... no spełnienie marzeń po prostu! Musiałyśmy nauczyć się temperować czekoladę (co ja dzięki swojej pracy już potrafię 💓), a następnie wybrać ulubione dodatki i wylać wszystko do foremek. Udało mi się stworzyć 1 i 3/4 czekolady. Jedną z orzechami, płatkami migdałowymi, liofilizowanymi owocami, czyli na bogato, a drugą z dodatkiem soli morskiej, imbiru i chili. Było cudownie!


Jakby mało było nam słodkości, mogłyśmy także napić się kubeczka gorącej czekolady, która trafiła prosto do mojego serduszka. Nie wahałam się poprosić o dokładkę i podpiłam resztki współtowarzyszek 😄 mniam!



Ten wieczór był niesamowity nie tylko dlatego, że słodycz i wino uderzyły mi do głowy, ale przede wszystkim dlatego, że spędziłam go z ludźmi kochającymi jedzenie tak jak ja, którzy kochają to, co robią, którzy mają pasję. Oprócz tych wszystkich pyszności, których mogę próbować, dzięki takim wydarzeniom, to właśnie ludzie stanowią ich największą wartość. 💓
 

Jeśli chcielibyście spędzić tak wspaniały wieczór, to nie bójcie się zajrzeć na Piotrkowską 217, gdzie znajdziecie zarówno Klub Wino, jak i Manufakturę Czekolady.


Piękne dzięki za ten słodki wieczór Manufaktura Czekolady, Klub Wino i Jemy w Łodzi! 😍

Manufaktura Czekolady, Piotrkowska 217, Łódź
Klub Wino, Piotrkowska 217, Łódź

Wydrukuj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Cooking Monster , Blogger