4 kwietnia 2016

Kofta kebab i chlebek pita



Orientalne smaki mi odpowiadają, lubię je, bo potrafią przenieść kubki smakowe w inspirujące i egzotyczne miejsca, ale także dlatego, że nagromadzone w nich ogromne ilości przypraw tak świetnie wspomagają trawienie. Od czasu do czasu lubię zaszaleć i przenieść swoją kuchnie gdzieś na Bliski Wschód. A ponieważ dzisiaj dotarła do mnie dostawa aromatycznych przypraw, to nie mogłam się oprzeć i musiałam zrobić te pyszne szaszłyki z mięsa mielonego. 😍

Kofta kebab:
  • 500g mielonej wołowiny (w oryginalne powinna być to jagnięcina)
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 niewielka cebula
  • spory pęczek posiekanej mięty
  • skórka otarta z 0,5 cytryny, kilka kropel soku
  • 0,5 łyżeczki chilli
  • 0,5 łyżeczki kolendry mielonej
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • 0,5 łyżeczki imbiru
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego mielonego
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • sól i pieprz
Do miski wrzucamy mięso, dodajemy do niego drobno posiekaną cebulkę oraz przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku (można wszystko wcześniej zeszklić na maśle). Następnie dodajemy skórkę z cytryny (jeśli nie macie pewności, że cytryna nie jest woskowana - najpierw wyparzcie ją we wrzątku), wciskamy sok z cytryny i dodajemy wszystkie przyprawy oraz sól i pieprz do smaku.

Wszystkie składniki mieszamy dokładnie rękoma. Mięso można odłożyć na kilka godzin do lodówki, by przeszło wszystkimi smakami.


Po wyjęciu z lodówki, mięso dzielimy na mniejsze porcje, formujemy kulki, które następnie nadziewamy na patyczki i dłońmi formujemy podłużny kształt.


Rozgrzewany grill elektryczny lub patelnię grillową (można skropić ją odrobiną oleju). Mięso układamy i smażymy do uzyskania odpowiedniego koloru z każdej strony.


Odkładamy na chwilę przed podaniem, by odpoczęło. I gotowe!

Z podanej ilości wychodzi ok. 7-9 kebabów.


Kofty są mistrzowskie, smak jest bardzo intensywny i ciekawy, ja podałam je z soczewicą z ziemniakami Frosty oraz pitą i sosem jogurtowym z TEGO przepisu.




Przepis na chlebek znalazłam na niezawodnym blogu Moje Wypieki.

Chlebek pita:
  • 3 szklanki mąki pszennej chlebowej (ja użyłam zwykłej)
  • 1,25 szklanki letniej wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 10g suchych drożdży
Mąkę przesiać, wymieszać z suchymi drożdżami . Dodać wszystkie składniki i wyrobić gładkie ciasto, następnie uformować kulę i  umieścić ją w naczyniu. Przykryć folią spożywczą i zostawić w cieple  na około 1-1,5 godziny, by podwoiło swoją objętość.

Po wyrośnięciu w ciasto należy uderzyć pięścią. Podzielić na 10 równych części i zrobić z nich kule. Każdą rozwałkować na placki o średnicy około 15 (im cieńsze placki, tym cieńszy i bardziej chrupiący chleb). Odłożyć na oprószoną mąką stolnicę, by podwoiły swoją objętość i przykryć ściereczką na około 30 minut.

Gdy robicie ciasto, zacznijcie rozgrzewać piekarnik wraz z blachą w środku do temperatury 220ºC.
Wyrośnięte pity należy położyć na rozgrzaną blachę i piec do zrumienienia. U mnie ok. 10-12 minut.

Przez pierwsze minuty chlebki powinny bardzo wyrosnąć. Po upieczeniu są gotowe do jedzenia, można je rozkroić i nadziewać. My z Dominikiem użyliśmy ich jako chrupiącego dodatku.

Smacznego!


Przydatne info:

Możecie się śmiać, ale do krojenia cebuli świetnie nadają się... gogle do pływania. Mocno przywierają do twarzy, dzięki czemu uniemożliwiają enzymom zawartym w soku cebuli dostanie się do naszych oczu, przez co płaczemy. Sprawdza się za każdym razem! 😉

Szybkie obranie czosnku umożliwi Wam jego wcześniejsze brutalne potraktowanie nożem - uderzcie w ząbek bokiem noża miażdżąc go, skórka powinna już odejść bez najmniejszego problemu. Dodatkowo jeśli nie macie w swoich kuchennych zasobach praski do czosnku, to aby ułatwić sobie jego siekanie wystarczy podsypać go odrobiną soli i rozcierać o deskę ostrą stroną noża.

Wydrukuj

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Cooking Monster , Blogger