sobota, 12 listopada 2016

Tort tiramisu z malinami

Oryginalne tiramisu wprost uwielbiam, więc gdy tylko nadszedł czas moich urodzin postanowiłam przygotować tort urodzinowy w stylu tiramisu, dodatkiem przełamującym kawowy posmak są maliny - REWELACJA! :)



Już w poniedziałek świętować będę 26 urodziny - niestety latka lecą - ale z rodziną świętowałam już dziś, w iście włoskim stylu, z pysznym tortem tiramisu. Przygotowuje się go w miarę szybko i jest bardzo smaczny, nie jest przesadnie słoki, z posmakiem kawy i amaretto i przełamującym wszystko smakiem malin. Jeśli wolicie słodsze wypieki to pomińcie posypywanie każdej warstwy gorzkim kakao i dodajcie więcej cukru pudru do masy mascarpone, ale mniej słodkiego tortu więcej wejdzie, więc wybór należy do Was. :D

Do pieczenia używam tortownicy o wymiarach 23-25 cm. Ten biszkopt zawsze się sprawdza, rośnie bardzo wysoki i płaski, więc idealnie nadaje się do tortów. Upuszczenie go z wysokości zaraz po upieczeniue gwarantuje, że nie opadnie. :)


Biszkopt:
  • 7 dużych jajek ekologicznych lub z wolnego wybiegu
  • 220 g drobnego cukru do wypieków
  • 150 g mąki pszennej tortowej
  • 60 g mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 170ºC.


Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę stopniowo zwiększając obroty miskera. Pod sam koniec ubijania dodajemy powoli cukier. Następnie dodajemy kolejno żółtka, po każdym ubijając masę przez ok. 30 sekund.










Mąki mieszamy razem, a następnie przesiewamy stopniowo do masy jajecznej mieszając wszystko delikatnie drewnianą łyżką.


Ciasto przelewamy do formy i wkładamy do piekarnika.



Pieczenie:
Temperatura - 170ºC z termoobiegiem
Czas - ok. 40 minut, do suchego patyczka



Zaraz po wyjęciu biszkopt upuszczamy z wysokości ok. 50-60 cm na blat lub podłogę. To zapobiegnie opadaniu. Następnie odstawiamy go do piekarnika do całkowitego wystygnięcia.


Gdy biszkopt będzie już chłodny oddzielamy boki nożykiem od formy i wyjmujemy z formy. Pozbywamy się papieru do pieczenia ze spodu i przekrawamy go na 3 równe blaty.



To bardzo ważne, by biszkopt był wystudzony, gdyż ciepły będzie się źle kroił. Ja się bardzo niecierpliwiłam i dlatego moje boki są poszarpane. Ale na szczęście nie widać tego, bo tort obłożony jest biszkoptami. ;)

Nasączenie:
  • 300-350 ml espresso
  • 80 ml likieru amaretto
Zaparzamy mocną kawę, a gdy wystygnie dodajemy do niej likier. Możecie zwiększyć lub z mniejszych ilość kawy w zależności od tego jak bardzo nasączone torty lubicie. :)


Nadzienie z malin:
  • ok. 300 g mrożonych lub świeżych malin
  • sok z 1/3 cytryny
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżka masła
W rondelku rozgrzewamy masło i wrzucamy maliny. Dodajemy sok z cytryny oraz cukier. Wszystko mieszamy do momentu aż masa się nie zagotuje. Gdy maliny będą się już gotować mieszamy je do momentu aż nieco zgęstnieją i zostawiamy do wystygnięcia.






Krem mascarpone: 
  • 250 ml śmietany kremówki (30-36 %) wyjętej z lodówki
  • 750 g mascarpone
  • 6 łyżek cukru pudru (lub więcej jeśli wolicie słodsze kremy) 
Śmietanka powinna być zimna. Wlewamy ją do większej miski i ubijamy, pod koniec dodając cukier puder. Następnie masy dodajemy mascarpone i mieszamy wszystko kilkoma szybkimi ruchami miksera. Mascarpone nie lubi ubijania, więc nie powinno to trwać zbyt długo.





 Możemy przejść do składania tortu, będziecie potrzebować jeszcze: 
  • gorzkie kakao do posypania
  • 1 opakowanie podłużnych biszkoptów (ok. 180 g)
  • wstążka do oplecienia tortu

Dolny blat układamy na paterze, nasączamy go równomiernie 1/3 espresso z amaretto. Następnie wykładamy na niego połowę przygotowanych wcześniej malin i równomiernie rozsmarowujemy na powierzchni biszkoptu. Na to wykładamy 1/3 kremu i ponownie równomiernie smarujemy całość. Wszystko posypujemy cienką warstwą gorzkiego kakao.














Proces powtarzamy jeszcze raz, a następnie układamy ostatni blat, nasączamy go i dookoła tortu ustawiamy podłużne biszkopty, które oplatamy wstążką. Następnie na samej górze rozsmarowujemy pozostały krem. Nie musicie smarować boków tortu, bo jest już obłożony biszkoptami. Górę posypujemy kakao. Gotowe! :)













Tort jest naprawdę fantastyczny, krem gęsty i treściwy, ale nie przesadnie słodki. Możecie dodać więcej cukru i ok. 50-100 ml śmietanki więcej jeśli lubicie mniej gęste kremy. U mnie niestety blaty są nieco poszarpane, bo pośpieszyłam się z ich krojeniem, ale jeśli cierpliwie poczekacie i odpowiednio przekroicie biszkopt, to będzie wyglądał jak z najlepszej cukierni!



 Oprócz tego, że tort jest pyszny, jest też naprawdę śliczny i robi niezwykłe wrażenie. Myślę, że olśni wszystkich gości. :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz kilka słów na temat przepisu - z góry dziękuję! :)

Podobne posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj