Szukaj na blogu

środa, 10 stycznia 2018

Piernik odchudzony


Ten piernik to ciasto idealne, nie tylko dla tych, którzy są na diecie. Nie znajdziesz w nim masła czy cukru, za to małe ilości mąki pełnoziarnistej, cudowny aromat suszonych śliwek, miodu i kawy zbożowej. Mało kalorii, ale dużo smaku! Ja przekładam go niskosłodzoną konfiturą z dzikiej róży, ale śmiało można nie dodawać do niego żadnych powideł czy dżemu, by jeszcze bardziej zmniejszyć ilość kalorii.

Święta już minęły, ale dla mnie zima to czas pierników, grzańców i wszelkiego rodzaju słodkości i przekąsek z korzennymi aromatami. Ten wypiek idealnie sprawdzi się także na świątecznym stole, więc zapiszcie go na przyszły rok. ;)



Piernik:
  • 8 łyżek oleju kokosowego
  • 100g suszonych śliwek
  • 100g suszonych daktyli
  • 5 łyżek miodu
  • 4 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżki gorzkiego kakao
  • 2 łyżki kawy zbożowej np. Inki
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 250ml mleka + 1 szklanka
  • 2 jajka
  • 150g mąki pełnoziarnistej
  • 4 łyżki mąki kokosowej

Śliwki i daktyle zalewamy gorącą wodą i odstawiamy do zmięknięcia na kilka-kilkanaście minut. W oddzielnym naczyniu mieszamy 250ml mleka i jajka.

















Do blendera wrzucamy daktyle i śliwki, dodajemy olej kokosowy oraz miód i blendujemy na gładką masę. Następnie wsypujemy przyprawę do piernika, cynamon, kakao oraz kawę zbożową i ponownie blendujemy. Następnie do mieszanki wlewamy połowę masy jajeczno-mlecznej i blendujemy, następnie wlewamy drugą część i mieszamy dokładnie.



















Masę przelewamy do większej miski, dodajemy do niej mąkę kokosową oraz sodę i mieszamy dokładnie. Mąkę przesiewamy stopniowo do masy. Następnie do masy wlewamy szklankę mleka i mieszamy ponownie. Masa powinna być na wpół-rzadka.





Ciasto przelewamy do keksówki wysmarowanej tłuszczem i obsypanej mąką.



Pieczenie:
Temperatura i czas - 180ºC grzanie góra+dół przez 45 minut, następnie 160ºC z termoobiegiem przez kolejne 20 minut, ciasto pieczemy do suchego patyczka

Ciasto wystawiamy i pozwalamy mu wystygnąć. Po tym czasie nożykiem oddzielamy od formy i wyjmujemy, przekrawamy ciasto na 2 lub 3 równe części, w zależności od tego jak wyrosło.
 




Polewa:
  • 50g gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • 2 łyżeczki ksylitolu
  • 2 łyżki kawy zbożowej np. Inka
W małym rondelku umieszczamy połamaną na mniejsze kawałki gorzką czekoladę, ksylitol oraz olej kokosowy. Rozpuszczamy na małym ogniu często mieszając. Na koniec dodajemy kawę zbożową i pozwalamy polewie lekko przestygnąć.
 



Dodatki:
  • kilka łyżek niskosłodzonej konfitury z dzikiej róży lub innego ulubionego dżemu
  • kolorowe posypki, skórka pomarańczowa lub inne do posypania

Każda z przekrojonych części piernika smarujemy wewnątrz kilkoma łyżkami konfitury, składamy całość, a górę polewamy roztopioną wcześniej czekoladą z dodatkami. 
 

 
Ja posypałam swój piernik kolorową posypką, ale możecie też wykorzystać skórkę pomarańczową lub zostawić czystą czekoladę. Piernika możecie także nie przekładać konfiturą, ale zapewnia ona dodatkową wilgoć i cudownie komponuje się z korzennym smakiem ciasta.
 
 
Ciasto nie jest przesadnie słodkie, ale w teksturze i smaku nie odbiega niczym od tradycyjnego piernika. Śliwki nadają mu cudowny aromat, a daktyle zapewniają słodycz bez martwienia się o ilości kalorii. Polecam wszystkim łasuchom! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj

Copyright © 2016 Cooking Monster , Blogger