sobota, 22 października 2016

Kurczak w sosie słodko-kwaśnym

To przepis z jednej z moich ulubionych książek kucharskich "Kudłaci Kucharze na diecie". Smaczny, zdrowy, mało kaloryczny i szybki w przygotowaniu! :)


Dave Myers i Si King to bardzo ciekawe postaci, dwój brodaczy na motorach, którzy kochają jeździć po świecie i jeść. Po kilku programach na Kuchnia+ natknęłam się na ich serię "Kudłaci Kucharze na diecie" i oszalałam na punkcie przepisów, które w niej prezentowali. Dietetyczna lasagne, zdrowe wersje najbardziej znanych dań na wynos i słodkości. Bardzo podobało mi się ich podejście do odchudzania i postanowiłam zaopatrzyć się w ich książkę kucharską. Nie żałuję, gdyż można w niej znaleźć niesamowite i mega proste przepisy. Jednym z nich jest właśnie kurczak w sosie słodko-kwaśnym. Przyznam, że ich wersja jest o wiele smaczniejsza niż gotowiec ze słoika, a do tego zdrowa i nie wejdzie w boczki - idealnie! :)


W przepisie pojawia się kilka składników, które zamieniłam lub ich nie dodałam, bo nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zmieniła. ;) W nawiasach będzie podawać oryginalne składniki.


Sos słodko kwaśny:
  • 1 puszka ananasa pokrojonego na kawałki
  • ok. 100 ml wody (oryginał - 150ml)
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki białego octu winnego
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 2 łyżki ketchupu
  • 1/2 łyżeczki chilli (oryginał - suszone płatki chilli)
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej (oryginał - skrobia kukurydziana)
Ananasa odcedzamy, a pozostały sok przelewamy do naczynia na później, powinno go być ok. 150-200 ml.

Do większej miski wsypujemy skrobię i dodajemy do niej 3 łyżki soku z ananasa, mieszamy dokładnie do powstania gładkiej pasty. Wlewamy do niej pozostały sok i dopełniamy go wodą, tak by całość wynosiła 300ml, dodajemy sos sojowy, ocet, cukier, ketchup oraz chilli i mieszamy wszystko do połączenia się składników.




Sos odstawiamy na bok.


Pozostałe składniki:
  • 2 piersi z kurczaka - ok. 500 g 
  • 2 łyżki oleju sezamowego (oryginał - słonecznikowy)
  • 1 średnia cebula
  • 2 papryki - czerwone, zielone, żółte wg uznania
  • 225 g kasztanów wodnych (nie dodałam, można dodać np. pędy bambusa)
  • 2 ząbki czosnku
  • 25 g świeżego imbiru
  • sól i pieprz
Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i pozbywamy się wszystkich chrząstek, błonek oraz tłuszczu. Kroimy ją na kawałki średniej wielkości.
Cebulę obieramy i kroimy na 12 łódeczek, papryki myjemy, pozbywamy się gniazd nasiennych i kroimy na kawałki o boku ok. 3 cm. Pędy bambusa odsączamy lub jeśli używamy kasztanów wodnych to odcedzamy je i przekrawamy na pół w poprzek. Czosnek przeciskamy przez praskę, a imbir ścieramy na drobnej tarce. Teraz możemy łączyć wszystkie składniki.

Na patelnię z nieprzywierającym dnem lub do woka wlewamy łyżkę oleju, gdy będzie już gorąca wrzucamy na nią cebulę oraz paprykę. Smażymy na dużym ogniu przez ok. 2 minuty cały czas mieszając.


Następnie wlewamy drugą łyżkę oleju i dodajemy kurczaka, całość solimy i pieprzymy do smaku. Smażymy wszystko przez 2 minuty intensywnie mieszając do momentu aż kurczak nabierze koloru. Potem dodajemy czosnek, imbir, ananasa i pędy bambusa lub kasztany wodne jeśli ich używacie.



Wszystko smażymy na dużym ogniu intensywnie mieszając przez ok 1-2 minuty.

Odstawiony na bok sos mieszamy do połączenia składników i następnie wlewamy go na patelnię. Wszystko dokładnie mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem i doprowadzamy do wrzenia.


Sos powinien gotować się na wolnym ogniu przez ok. 5 minut, należy go przemieszać kilka razy w trakcie gotowania. Powinien stać się gęsty i błyszczący, a kurczak powinien w tym czasie ugotować się w środku. Gotowe! :)


Sos podaję z ryżem basmati, ale możecie spróbować także z kus-kusem czy innymi dodatkami. Jest bardzo aromatyczny, warzywa są idealnie ugotowane, a kurczak soczysty. Szybko i smacznie! :)




4 komentarze:

  1. Uwielbiam sosy słodko-kwaśne i nie wiem dlaczego, ale dawno go nie robiłam. Dzięki za przypomnienie. Wypróbuje Twój przepis przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa propozycja smakowa. Sosy ze słoika są niezjadliwe. Nie ma to jak domowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*
      Prawda, dla mnie są zdecydowanie za słodki i niestety zawsze mam po nich żołądkowe rewolucje, domowe = zdrowe :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz kilka słów na temat przepisu - z góry dziękuję! :)

Podobne posty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj